wywiad: Eugeniusz Witek "GENO"                           

Na Liście Śląskich Szlagierów pojawił się nowy prowadzący... Eugeniusz Witek. O to, jak do tego doszło i nie tylko zapytał go Adam Wójcik. (styczeń 2011 roku)

Jak to się stało, że wspólnie z Grzegorzem Stasiakiem poprowadziliście notowanie Listy Śląskich Szlagierów?
EW: Życie jest pełne niespodzianek… Zadzwonił do mnie Jan Musialik, producent „Listy”. To właśnie od niego otrzymałem propozycję prowadzenia tego programu. Nie ukrywam, że byłem mocno zaskoczony, a zarazem podekscytowany tym ciekawym  wyzwaniem. To była niełatwa decyzja, ale w moim śląskim sercu nagle zagrał całkiem nowy szlagier. No i stało się! ”Wskoczyłem” do „Listy”, od początku czując, że to jest to! Lista Śląskich Szlagierów jest dla mnie nowym artystycznym krokiem, ale w głębi serca przekonany jestem, że popularyzowanie śląskiej muzyki przyniesie mi wielką satysfakcję. Moje zaistnienie jako prezentera „Listy…”, ma dla mnie jedno zasadnicze przesłanie - zadowoleni telewidzowie. Wiem, że to niełatwe zadanie zaskarbić sobie sympatię widzów. Jestem z krwi i kości Ślązakiem i zawsze najbliższa memu sercu jest śląską tradycja. Prowadząc „Listę...” chciałbym wnieść do programu swój indywidualny styl. Chcę  pozostać sobą - Eugeniuszem Witek czyli „GENO”. Nie będzie to łatwe zadanie, mając na uwadze wspaniałych poprzedników. Mam nadzieję, że uda mi się wyzwolić w sobie ogromną porcję pozytywnej energii, bo po prostu kocham ludzi. Nie chcę naśladować prezenterów, którzy pracowali wcześniej w programie, choć mam dla nich wielki szacunek i są na pewno dobrym  wzorcem. W Liście zadebiutowałem prowadząc 145 notowanie wraz z Grzegorzem Stasiakiem. To znakomite doświadczenie tym bardziej gdy na wizji spotykają się dwie różne artystycznie osobowości. Z Grzegorzem pracowałem kilka lat temu na planie serialu „Święta Wojna”, gdzie grałem rolę Prezydenta Katowic. Muszę przyznać, że współpraca układała się także bardzo sympatycznie. Mając za sobą prowadzenie trzech notowań „Listy” szczerze muszę przyznać, że to - fajno robota ino trza dować pozór, bo  najważnyjsi som ci co nos oglądają, bo to łod nich zależy kto bydzie na kierym placu listy.

Z jakich programów, filmów... po prostu skąd widzowie i czytelnicy mogą znać Eugeniusza Witek?
EW: To niełatwe pytanie. Obecnie oferta programów telewizyjnych jest tak bogata, że mając na uwadze mój udział w realizacjach TV jak i w filmach czy serialach, nie odważyłbym się powiedzieć jaka jest rozpoznawalność medialna  mojej skromnej osoby. Owszem znajomi często potwierdzają mi moją obecność na antenie, ale jak to jest z szerszą widownią naprawdę trudno mi powiedzieć. Myślę, że widzowie ze Śląska kojarzą mnie z rolą Prezydenta Katowic z serialu Święta Wojna a pozostając w klimacie seriali komediowych wspomniałbym rolę właściciela hotelu w „Uwaga Hotel”. Brałem udział w programie rozrywkowym „Ciao Darwin” jako śpiewający showman, w serialu „Detektywi” czy „W 11” (kilkuletnia współpraca). Są też role epizodyczne (obsada aktorska) w serialu „Samo Życie”, „Na dobre i na złe”, udział w programie „Alle zima” czy udział w reklamie. Jest jeszcze wiele realizacji, w których wziąłem udział, które oczekują na emisję.

Jak przebiegała dotychczasowa kariera aktorska?
EW: Kariera to zbyt duże słowo. Aktorstwo to wielka moja pasja i miłość, które traktuję jako hobby, a nie zawód. Z filmem, telewizją i kabaretem związany byłem już w czasach studenckich. Jak mówi przysłowie „stara miłość nie rdzewieje”. W 2004 roku po wygranym castingu, zaproponowano mi pierwszoplanową rolę komediową w serialu „Uwaga Hotel”. Potem było wiele różnego typu realizacji głównie telewizyjnych jak seriale, programy rozrywkowe a także reklamy.

Skąd wzięło się zainteresowanie szlagierami? - bo chyba prowadząc tego typu program jakaś sympatia w tym kierunku być musi...?
EW: Moje zainteresowania muzyczne sięgają czasów młodości, kiedy to zaistniałem jako prezenter muzyczny. Muzyka to moje drugie ja i jedna z moich wielkich pasji. Na przełomie lat ’70 i ’80 byłem znanym DJ-em. Prezentowałem muzykę w pierwszych klubach dyskotekowych na Śląsku i w całej Polsce. Będąc w gronie DJ-ów posiadających wówczas uprawnienia Ministerstwa Kultury i Sztuki miałem otwartą drogę w wyborze repertuaru i wypracowałem swój własny, prezenterski styl. Do dzisiaj spotykam bywalców moich dyskotek, mile wspominających DJ-a Geno i muzykę z tamtych lat. Na co dzień otrzymuję propozycje poprowadzenia imprez tematycznych. Mam kilka ulubionych gatunków muzycznych, ale jako Ślązak bliskie są mojemu sercu szlagiery i muzyka naszego regionu. Dlatego właśnie z wielką sympatią i przyjemnością podjąłem się prowadzenia notowań Listy Śląskich Szlagierów.  

Ulubiony zespół?
EW: Mam duży sentyment do muzyki z lat '70, '80. Ciągle fascynuje mnie Paul Anka, Chuck Berry, czy Jerry Lee Lewis. Jako prezenter z przyjemnością obserwuje najnowsze  kariery muzyczne np. Lady Gaga. Muzykę traktuję bardzo przekrojowo i z każdego okresu wybrałbym swój ulubiony zespól i przebój.
Mam także wielu ulubieńców wśród zespołów goszczących w teledyskach na naszej Liście. Bycie prezenterem w tym programie blokuje mnie przed otwartym określaniem swych typów. Jedno mogę powiedzieć - ta naszo slonsko muzyka naprowda, fajno jest!

Czy już po tak krótkim czasie z programem są jakieś pomysły, które warto byłoby wdrożyć, coś zmienić?
EW: Prowadząc trzy kolejne notowania „Listy…” mam wiele spostrzeżeń, a także kilka nowych pomysłów, które postaram się omówić z producentem. Pamiętać jednak należy, że program ma swój określony charakter, a to co dobre i sprawdzone nie zawsze warto zmieniać. Obecnie  koncentruję się na prowadzeniu Listy, pamiętając, że to dopiero mój debiut. Chciałbym aby moja praca na planie zyskała uznanie telewidzów, bo wtedy poczuję, że to co robię naprawdę ma sens.

Kim - oprócz tego, że aktorem – jest Eugeniusz Witek, skąd pochodzi, jakie ma hobby, czym zajmuje się na co dzień, co ceni w ludziach a czego nie toleruje?
EW: Jestem Ślązakiem! Urodziłem się w Mysłowicach, ale od dziecka mieszkam w Katowicach i to miasto jest najbliższe mojemu sercu . Moje zawodowe i rodzinne losy związane są ze Śląskiem. Uważam, że życie powinno być radosne! Aktorstwo to moja pasja. Na co dzień zajmuję się  prowadzeniem własnej firmy co zawodowo daje mi  wielką satysfakcję. Moje prawdziwe hobby to muzyka, która „gra we mnie” odkąd pamiętam. Lubię sportowy tryb życia, a pływanie pozwala mi zachować dobrą kondycję. Jestem towarzyskim facetem i bardzo cenię sobie szczerych i otwartych ludzi. Mam poważną alergię na chamstwo, którego po prostu nie znoszę. Staram się kochać ludzi, akceptując ich takimi jakimi są. Często otrzymuję dowody wzajemności i to jest mój sukces!

Jakie są plany na 2011 rok? - te zawodowe ale i te prywatne, o których można powiedzieć?
EW: Moim zdaniem w życiu warto koncentrować się na tym czego się chce! Moje zadania zawodowe na 2011, dzielą się na te zapisane w kalendarzu i te, które są jeszcze niespodzianką. Prywatnie, chciałbym zrealizować po prostu, długo oczekiwaną podróż wakacyjna z rodziną. Zawodowo, myślę o rozwoju własnej firmy. Planuje także swe nowe fascynujące zajęcie jako prezenter „Listy…”  (jak będzie? - czas pokaże). Mam nadzieję, że nieraz w tym roku uda mi się spotkać z telewidzami, chociażby na chwilkę - może także w jakimś nowym serialu.

     

powrót do menu Wywiady