wywiad: Teresa Werner                           

Z Teresą Werner, której piosenka wprost z poczekalni trafiła na pierwsze miejsce Listy Śląskich Szlagierów rozmawia Adam Wójcik. (wrzesień 2011 roku)

Od kiedy muzyka była obecna w Twoim życiu?
TW: Muzyka towarzyszyła mi od dziecka. Zawsze uwielbiałam śpiewać. Zaczęło się od przedszkola piosenką „Najmilejsza w życiu jest mi mama”, którą śpiewałam na każdych uroczystościach. Potem występy w szkole (akademie, różne konkursy). Na spotkaniach rodzinnych śpiewanie było rzeczą naturalną – najczęściej w duecie z mamą, po której odziedziczyłam głos. Tato grał na akordeonie. Jednak dopiero j kiedy rozpoczęłam pracę w Zespole Pieśni i Tańca „Śląsk” muzyka stała się moją prawdziwą pasją i tak jest do dzisiaj.

Jak to się stało że zainteresowałaś się „Listą Śląskich Szlagierów”?
TW: „Lista Śląskich Szlagierów” jest programem bardzo popularnym, chętnie oglądanym
w kraju i za granicą. Jednak moja droga do tego programu zaczęła się od Radia Piekary. Redaktor Arek Rembacz zdecydował o umieszczeniu mojej piosenki w propozycjach do listy w radiu. Piosenka zyskała sympatie słuchaczy, a co za tym idzie, zainteresowanie Wydawcy, który zaproponował mi współprace. Tak też powstał teledysk, który możecie Państwo oglądać na „Liście Śląskich Szlagierów”.

Na „Liście Śląskich Szlagierów” pojawiła się pierwsza Twoja piosenka "Miłość jest piękna" i od razu zdobyła sam szczyt TOP 10. Jak myślisz dlaczego?
TW: To dosyć trudne pytanie, ponieważ powinno być ono skierowane do widzów „Listy Śląskich Szlagierów”. Nie mniej jednak, jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ oznacza to, że moja piosenka przypadła do gustu odbiorcom. Z tego miejsca chciałam podziękować za wszystkie oddane na mnie głosy. To naprawdę dużo dla mnie znaczy.

Ponieważ nasi odbiorcy jeszcze Cię nie znają, proszę opowiedz coś o sobie. Skąd pochodzisz, czym zajmujesz się zawodowo...?
TW: Pochodzę z Nakła Śląskiego, gdzie się wychowałam i spędziłam dzieciństwo. W wieku 16 lat zdałam egzamin do Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk" (wówczas Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Śląsk”). Przeprowadziłam się do Koszęcina, gdzie mieszkam do dzisiaj. Całe moje życie zawodowe to Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk". Dzięki pracy w zespole, mogłam zwiedzać świat. Występowałam na scenach największych teatrów (m. in. Carnegie Hall, Broadway). Byłam w krajach, w których najprawdopodobniej nigdy bym nie była - Afryka, Chiny, Japonia. Występowałam przed Papieżem. Co jeszcze o sobie? … Mam córkę Joannę, która mieszka i pracuje w Częstochowie. Mam w niej podporę. To moje szczęście i duma. Mam wspaniałego męża. Tak naprawdę moje życie niczym nie różni się od innych. Najważniejsze, to wytyczyć sobie jasne życiowe cele i intensywnie dążyć do ich realizacji.

Kto jest pomysłodawcą scenariusza teledysku do piosenki "Miłość jest piękna"?
TW: Pomysłodawcą scenariusza do piosenki „Miłość jest piękna” jest Pan Mateusz Adamski. W trakcie realizacji brał również pod uwagę moje sugestie, ale generalnie on jest twórcą tego teledysku. Atmosfera na planie była tak sympatyczna, iż mam nadzieję, że ta współpraca będzie kontynuowana i będą realizowane kolejne teledyski.

Jakiej muzyki słuchasz prywatnie. Czy szlagiery nie są Ci obce?
TW: Lubię słuchać muzyki miłej i przyjemnej dla ucha, przy której można się zrelaksować.  Kiedy relaksuję się w domu po długim dniu, lubię słuchać muzyki takich wykonawców jak: Sting, F. Sinatra, E. Clapton oraz muzyki klasycznej. Oczywiście śląskie szlagiery nie są mi obce. Pochodzę ze Śląska, więc ten rodzaj muzyki był i jest cały czas obecny w moim życiu.

Jakie piosenki masz w swoim repertuarze, czy są zrealizowane inne teledyski?
TW: W doborze repertuaru kieruje się przede wszystkim własnymi gustami i odczuciami. Moich piosenek jest jeszcze niewiele ale skupiam się nad następnymi. Teksty do nich piszę sama. Planuję również nagrać piosenki z własną muzyką. Kolejny teledysk... już w niedługim czasie.

Co lubisz robić w czasie wolnym, czy masz jakieś hobby?
TW: Ostatnio tych chwil jest naprawdę niewiele. Jeśli się jednak zdarzają, staram się zrelaksować, przeczytać dobrą książkę, spędzić czas z rodziną. To moje priorytety. Moją pasją są podróże.

Jakie są Twoje plany artystyczne?
TW: Przede wszystkim dalszy rozwój artystyczny. Teledysk, który można zobaczyć, to tak naprawdę mój debiut. Cieszę się, że został przyjęty tak ciepło. To mobilizuje, zachęca do dalszej pracy. W przygotowaniu mam kolejne utwory, które złożą się na moją płytę. Z najbliższych planów - 22 października wystąpię na uroczystej Gali w Zabrzu.

     

powrót do menu Wywiady